Netflix kręci film na Podlasiu!

Netflix kręci film na Podlasiu!

6 kwietnia, 2026 2 przez Mikołaj Online

Podlasie znów w centrum uwagi. Nowy film Netflixa, który powstał w tym regionie, budzi ogromne emocje, choć nie zawsze pozytywne – recenzenci nie zostawiają na produkcji suchej nitki.

Podlasie na ekranie, ale bez aplauzu

Produkcja Netflixa miała być hołdem dla podlaskiej kultury i krajobrazów. Ekipa filmowa przez kilka miesięcy pracowała w okolicach Białegostoku i Supraśla, kręcąc historię inspirowaną lokalnymi opowieściami. W obsadzie znalazł się m.in. Artur Barciś, którego gra miała być jednym z atutów filmu.

Tymczasem po premierze w sieci zawrzało. Krytycy zarzucają twórcom brak autentyczności i powielanie stereotypów o Podlasiu. Film, który miał pokazać piękno regionu, dla wielu stał się karykaturą.

Recenzje jak ciosy

Opinie są miażdżące. Jeden z recenzentów napisał, że produkcja to „zbiór żartów, które nigdy nie były śmieszne”. Inni wskazują na płytką fabułę i brak szacunku dla lokalnej społeczności.

Mieszkańcy Podlasia również nie kryją rozczarowania. W mediach społecznościowych pojawiają się komentarze, że film zamiast promować region, jedynie go ośmiesza. „To nie jest nasze Podlasie” – piszą internauci.

Artur Barciś staje w obronie

Głos w sprawie zabrał Artur Barciś. Aktor podkreśla, że intencje twórców były dobre, a film miał być formą artystycznej interpretacji, a nie dokumentem. Przyznaje jednak, że rozumie krytykę i żałuje, jeśli ktoś poczuł się urażony.

W rozmowie z mediami Barciś zdradził, że praca na planie była dla niego wyjątkowym doświadczeniem. „Podlasie to magiczne miejsce, chciałem oddać jego ducha” – tłumaczy. Nie wszyscy jednak kupują te wyjaśnienia.

Kolejna aktorka broni produkcji

Do dyskusji włączyła się także inna gwiazda filmu, której nazwisko nie zostało jeszcze ujawnione w oficjalnych materiałach promocyjnych. W wywiadzie dla jednego z portali stwierdziła, że krytyka jest przesadzona. „To tylko film, nie trzeba szukać w nim drugiego dna” – przekonuje.

Dodaje, że ekipa włożyła w projekt dużo serca. Jej zdaniem widzowie powinni skupić się na walorach wizualnych, bo krajobrazy Podlasia na ekranie prezentują się zjawiskowo. Czy to wystarczy, by przekonać publiczność?

Podlasie zasługuje na więcej?

Debata wokół filmu trwa, ale jedno jest pewne – Podlasie to region, który ma ogromny potencjał. Pytanie, czy Netflix wykorzystał go w odpowiedni sposób, pozostaje otwarte. Dla wielu mieszkańców i krytyków odpowiedź brzmi: nie.

Niektóre głosy wskazują, że problem leży głębiej. Stereotypy o Podlasiu, które film miał przełamać, tylko się utrwaliły. To boli tym bardziej, że region od lat walczy o pokazanie swojego prawdziwego oblicza.

Co z kolejnymi projektami?

Netflix na razie nie komentuje kontrowersji. Nieoficjalnie mówi się, że platforma planuje kolejne produkcje w Polsce, choć nie wiadomo, czy znów sięgną po podlaskie motywy. Ewentualne decyzje mogą zależeć od ostatecznego odbioru filmu przez widzów.

W najbliższych tygodniach zobaczymy, czy produkcja zyska zwolenników, czy też pozostanie czarną kartą w historii współpracy Netflixa z polskimi twórcami. Dyskusja z pewnością jeszcze się nie skończyła.

Zrodlo: Wyborcza.pl

0 0 votes
Daj ocenę