Szczucki pod lupą. Opozycja zaskoczona?
8 kwietnia, 2026Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu, posłowi PiS. Chodzi o domniemane nieprawidłowości w Rządowym Centrum Legislacji, gdzie miał tworzyć fikcyjne etaty.
Co zarzuca prokuratura?
Śledczy twierdzą, że Szczucki, będąc dyrektorem RCL w latach 2016-2017, zatrudnił dwie osoby na fikcyjnych stanowiskach. Ich praca miała być pozorna, a wynagrodzenia – nienależne. Straty Skarbu Państwa oszacowano na ponad 130 tysięcy złotych.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że akt oskarżenia trafił już do sądu. Szczuckiemu grozi do 10 lat więzienia za nadużycie uprawnień i działanie na szkodę interesu publicznego.
Poseł w cieniu afery
Krzysztof Szczucki to postać znana w kręgach PiS. 44-letni prawnik, były dyrektor RCL, od 2019 roku zasiada w Sejmie. Teraz jego kariera polityczna stanęła pod znakiem zapytania.
Już wcześniej był zawieszony w prawach członka partii. Powodem były inne zarzuty, związane z jego działalnością w przeszłości. Obecny akt oskarżenia tylko pogłębia jego problemy.
Jak to się zaczęło?
Sprawa wyszła na jaw po doniesieniach medialnych o nieprawidłowościach w RCL. Śledztwo ruszyło w 2020 roku. Prokuratura przesłuchała dziesiątki świadków i zebrała dokumentację dotyczącą zatrudnień.
Według ustaleń, dwie osoby zatrudnione przez Szczuckiego nie wykonywały żadnych obowiązków. Ich obecność w RCL miała być jedynie formalnością, a pensje – sposobem na obejście przepisów.
Polityczne konsekwencje
Sprawa Szczuckiego rzuca cień na wizerunek PiS. Opozycja już zapowiedziała, że wykorzysta sprawę w debacie publicznej. Politycy KO i Lewicy mówią o „kolejnym przykładzie nepotyzmu” w obozie władzy.
Sam poseł nie skomentował jeszcze zarzutów. Jego biuro poselskie milczy, a na profilach w mediach społecznościowych nie pojawiły się żadne oświadczenia.
Długa droga do wyroku
Proces sądowy może potrwać miesiące, a nawet lata. Eksperci prawni wskazują, że sprawy dotyczące nadużyć władzy są skomplikowane i wymagają szczegółowego badania dowodów.
Jeśli Szczucki zostanie uznany winnym, może stracić mandat poselski. To oznaczałoby poważny cios dla jego kariery politycznej.
Teraz pozostaje czekać na pierwszą rozprawę. Data nie została jeszcze wyznaczona, ale sprawa z pewnością będzie szeroko komentowana w mediach.
Zrodlo: Wydarzenia w INTERIA.PL



Fachowa wiedza w przystepnej formie. A jakie sa Wasze doswiadczenia z tym tematem?
Dzieki za praktyczne wskazowki!